Telekineza wersja alfa

Najlepsze wynalazki podobno powstają z lenistwa. Powiedzmy taki pilot do telewizora. Ktoś sobie dzisiaj wyobraża podniesienie godności z siedziska za każdym razem, gdy zechce zmienić kanał? To teraz pójdźmy jeszcze o krok dalej. Kto sobie wyobraża możliwość zmiany kanału bez podnoszenia pilota? Tutaj pewnie pomyślisz, że zmierzam do wykorzystania asystenta głosowego do sterowania. A jednak nie! Tak sobie pomyślałem nad jednym, bardzo ciekawym konceptem sterowania urządzeniami, który, dosłownie, działałby jak magia, ale… bez wypowiadania zaklęć.

Telekineza wersja alfa

Nie uciekaj! Jeszcze nie zamierzam lutować tobie do mózgu drucików i odczytywać twoich myśli. Chciałbym się skupić na tym co już jest i jakby to lepiej wykorzystać. Dobra, więc wróćmy znowu do pilota. Pilot steruje urządzeniem za pomocą błysków niewidzialnych dla nas fal podczerwonych. Jasne. Teraz weźmy latarkę. Latarka generuje światło, które widzimy. Światło to może być, za pomocą soczewek, bardziej rozproszone lub bardziej skupione – zależy od przeznaczenia latarki. To teraz połączmy latarkę z pilotem… Zostaw tą taśmę!… Zróbmy po prostu taki pilot, żeby jego światło podczerwone było mocno skupione. Fajnie, to mamy pilot, którym trzeba dokładnie celować w urządzenie, co z tego? To teraz umówmy się, że ten pilot jest uniwersalny, a diody światłoczułe montujemy dosłownie we wszystkim. Wieży stereo, pralce, kranie, kaloryferze, nawet w żyrandolu – absolutnie wszystkim, czym można sterować. Nagle okazuje się, że mamy w ręku magiczną różdżkę. To już teraz wydaje się fajne, prawda? Na tym jednak nie poprzestaniemy. Prawdziwi czarodzieje nie potrzebują różdżek.

Trzeba mieć gest

Ja tam już jestem fanem smart-zegarków. Ale rozumiem, że dla wielu noszenie komputera na nadgarstku może się wydawać całkowicie bezsensowne. Dodajmy w takim razie do tego bezużytecznego urządzenia jakąś przydatną funkcję. Niech nasz zegarek, od teraz, wykrywa gesty dłoni. Zaczekaj! Te brzydkie gesty nie. I na pewno nie będą one zgłaszane do odpowiednich służb… Chcemy wykryć tylko takie gesty jak np. skręt dłoni w lewo/prawo, machnięcie, pstryknięcie palcami, itp. Google podpowiada, że możliwości odczytywania gestów jest całkiem sporo. Przytoczę tylko dwie metody, które najbardziej mi przypadły do gustu. Pierwsza, to zamontowanie w zegarku specjalnego chipu, który rozpoznaje gesty na bazie zmiany charakterystyki pola magnetycznego. Drugą metodą byłaby analiza ruchów mięśni w nadgarstku za pomocą czujników wmontowanych w pasek zegarka. Co lepsze? Nie mam pojęcia… Pomysły na tym Blogu i tak rozrzucone są w tylu dziedzinach, że gdybym miał zgłębiać każdą kwestię, to zamiast po tygodniach, te wpisy pojawiałyby się po latach.

Składamy to w całość

Dobra, mamy więc zegarek – urządzenie, które mamy zawsze na sobie. Urządzenie to może sterować innymi urządzeniami w naszym domu, które są w zasięgu wzroku. Do sterowania używamy gestów dłoni. Super, ale takie suche fakty nie przemawiają do wyobraźni. Tu trzeba opowieści! Więc, wyobraź sobie, że wracasz późno do domu…

Drzwi są zamknięte, ale oczywiście na zamek elektroniczny. Wyciągasz rękę w stronę zamka. Formujesz dłoń w tzw. pistolet i skręcasz nadgarstek w prawo. Zegarek przesyła do zamka kod dostępu i po sekundzie drzwi są otwarte. Wchodzisz do ciemnego pomieszczenia. Wyciągasz dłoń w kierunku sufitu i robisz gest pstryknięcia. Światła się zapalają. Zdejmujesz kurtkę, buty i wchodzisz do salonu. Siadasz zmęczony na sofie, ale w pomieszczeniu jest trochę za duszno. Wyciągasz rękę w kierunku okna. Wykonujesz gest jak gdybyś łapał za klamkę i ją przekręcał. I mimo, że ty siedzisz daleko od okna, to ono zachowuje się zupełnie tak, jakbyś fizycznie je dotykał. Przyciągasz dłoń do siebie i okno się uchyla. Spoglądasz w stronę wieży grającej. Wyciągasz rękę, robisz „pstryk” i muzyka zaczyna grać. Trochę za głośno – nie chcesz obudzić sąsiadów. Chwytasz w powietrzu jakby za pokrętło głośności i skręcasz powoli dłoń w lewo – im bardziej skręcasz dłoń, tym bardziej muzyka cichnie. Zmieniasz utwory wykonując gest machnięcia, ale po chwili jednak stwierdzasz, że jesteś zbyt zmęczony. Kładziesz się spać. Zdejmujesz ubranie i zegarek, rzucasz się na łóżko, przykrywasz się kołdrą. Wyciągasz dłoń w kierunku sufitu i robisz gest pstryknięcia. Ale co to!? Światło nie zgasło! W tym właśnie momencie zastanawiasz się jak mogłeś wcześniej bez takiej technologii żyć…