Resztomat

Od kiedy zajmuję się tworzeniem gry Moja Kocia Fundacja, siłą rzeczy do głowy wpadają mi inne pomysły związane z kotami. Oto jeden z nich.

Największym problemem w kwestii pomocy kotom jest brak pieniędzy. Dziwny jest to fakt, zważywszy na to ile kasy topi się w nieprzemyślanych projektach publicznych, czy niepotrzebnych inwestycjach. Ile ludzie są w stanie wydać na głupoty, zbędne rzeczy, czy przyjemności, które często na dłuższą metę tylko im szkodzą. Nie mam jednak zamiaru nikogo moralizować, ani tym bardziej zarządzać cudzymi pieniędzmi. Mam zamiar je podstępnie wyciągnąć! Nie, ot tak bezpośrednio z kieszeni… ale po trochu i dobrowolnie… w drobnych.

Koncept

Noszenie drobnych wkurza. Ciężkie to, nieporęczne i przybywa w zastraszającym tempie. Dlatego pomysł jest taki, żeby umożliwić pozbycie się tych kilkudziesięciu groszy, które zostają na dłoni po dokonaniu zakupów.

Przedstawiam: Resztomat. Proste urządzenie ustawione w widocznym miejscu, w niewielkiej odległości od kas. Zachęci do pomocy, przyjmie resztę i jeszcze ładnie podziękuje. Ktoś może zadać pytanie: „Nie wystarczy zwykła puszka?”. Nie! Bo puszka nie jest na czasie, a Resztomat jak najbardziej! Wpisuje się we wszechobecny trend dbania o środowisko, bo części, z których jest wykonany pochodzą prawie wyłącznie z odzysku. A poza tym:

 

  1. przyciąga wzrok
  2. wzbudza zaufanie
  3. daje satysfakcję z pomocy

 

Jak to działa

Tak, jak wspomniałem, konstrukcja tego niesamowitego urządzenia praktycznie w całości opiera się na elektrośmieciach. Żadne lutowanie nie jest wymagane, a jedynym wyzwaniem może być wykonanie estetycznej obudowy. Obudowa taka powinna mieć wcięcie na wyświetlacz i wlot na drobne, połączony z zamykaną na klucz transparentną kasą. Wlot na drobne i kasę podświetlamy taśmami LED. Kasę dla fajnego efektu, a wlot – później wytłumaczę dlaczego.

Do przyciągania wzroku wykorzystamy byle jaki ekran LCD, wyświetlający zdjęcia kotów w formie pokazu slajdów. Chwytliwe slogany na ich tle będą zachęcały do pomocy. Jak jednak wyświetlać te obrazy i slogany? Najprostszym rozwiązaniem jest wykopanie z szuflady zabytkowego smartfona z Androidem i dokupienie taniej przejściówki microUSB na HDMI z możliwością ładowania. Wystarczy wtedy napisać prostą aplikację, która w równych odstępach czasu będzie losowała zdjęcie, slogan i wyświetlała je na ekranie telefonu – obraz, przez przejściówkę, zostanie odwzorowany na ekranie Resztomatu. Raz napisane „oprogramowanie” będzie można wykorzystać w każdym kolejnym urządzeniu.

Pozostaje jeszcze mechanika podziękowania za wpłatę. Tutaj właśnie przyda się oświetlony wlot na drobne. Smartfona montujemy tak, aby w polu jego kamery widoczne były wpadające monety. Modyfikujemy aplikację dodając obsługę kamery i zmieniając ją w detektor ruchu. Gdy detektor zadziała, wyświetlamy podziękowanie i odpalamy efekt dźwiękowy. Prestiż i zazdrość ludzi dookoła gwarantowana. Po kilku sekundach urządzenie wraca do standardowego trybu.